Pierwszy raz od
wielu lat czuje się wolna, ma otwarte serce, nie zaśmiecone bzdurnymi miłostkami
. Ma wiele energii .
Realizuje najskrytsze
swoje marzenia - bo wreszcie dorosła do
myśli, że marzenia są po to by je spełniać a nie tylko marzyć.
Zakochała się w
życiu w wszystkich jego aspektach począwszy od delektowania się nowo poznanymi
potrawami a kończywszy na robieniu prania w nowym mieszkaniu.
Zmieniła życie, zaczęła wszystko od nowa. Kilka dni temu jak się czujesz -
powiedziała obrzydliwie nowo i jakoś trochę samotnie.
Zasypiając obserwowała
małe mieszkanie i nadsłuchiwała czy przypadkiem ktoś akurat nie wkłada klucza
do zamka. Dziś nie czuje się jeszcze jak u siebie , ale powoli widzi tu swój
azyl.
Mówi, że nie lubi zmian. Ciągle ich jednak dokonuje bowiem jeszcze bardziej nie lubi jak życie ucieka jej
przez palce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz