niedziela, 29 listopada 2015

DO DZIEŁA :)

Chcę spełniać swoje marzenia, podążać za głosem serca, wewnętrznego zwierzęcego instynktu.
Realizować  pomysły, o których świat nigdy nie usłyszał z moich ust. Kiedyś  nie wierzyłam w ich spełnienie, były gdzieś obok, tkwiły w dalekiej przyszłości , która prawdopodobnie nigdy mogłaby nie nadejść . Czy coś się zmieniło?

Hmmm  zawsze moja szklanka była do polowy pełna, a ja sama szłam pod prąd. Możliwe, iż przez realizowanie kolejnych marzeń zauważyłam, że cały świat mogę mieć u stóp.
Nie ma rzeczy niemożliwych. Dużo włożyłam pracy w to : kim jestem,  gdzie jestem, jak postrzegam świat. Początki są bardzo trudne, ale kolejne sukcesy radują dusze , i chce się więcej i więcej  jak z seksem
Zawsze miałam to czego w danej chwili chciałam. Szczęście? Sprzyjający los ? może po prostu dążyłam do tego z zapałem .  
 Jedyne co nas ogranicza to nasza głowa, która krzyczy - nie dasz rady ,  --nie chcę ci się . Niespełnione marzenia są odbiciem lenistwa.  Musimy być cierpliwi i mieć pewien plan. Jeśli pragnę polecieć do Australii , zbieram fundusze  i realizuje marzenie. Jeśli chcę się nauczyć tańczyć, znajduje partnera a następnego dnia zapisuje się do szkoły pana Marka R.

Do dzieła :)

Zamyślona

Zamykam oczy  i chce pozbierać myśli, które siedzą w mojej głowie .

Czuje w nozdrzach zapach rozkoszy  i znów pojawiają się dreszcze.  Tak krótka a zarazem długa chwila pozostawiła ślad na moim ciele , w moim umyśle . Chce więcej i więcej niczym uzależniona od narkotyku . 

Cóż więcej można chcieć od życia ……Otwieram oczy  i odsuwam obrazy z mojej wyobraźni  na później 

czwartek, 26 listopada 2015

ZAJARANA ŻYCIEM

Zadaj sobie pytanie – Czy jesteś szczęśliwy ?  Czy to co robisz daje Ci szczęście? Jeśli nie, to czy tkwisz w marnej rzeczywistości ? Jakimi ludźmi się otaczasz?
Moja mama mówiła ;
‘’jeśli masz na coś wpływ zmień to, jeśli nie,  to nie zamartwiaj się bez potrzeby ‘’

Mam  27 lat, stos kartek walentynkowych z czasów podstawówki. Kilkanaście  złamanych męskich serc, miłosne listy.  
Zadrapania, poparzenia , stłuczenia , pogryzienia , wybite szyby, porażenie prądem, chodzenie po dachu,  podtopienie, jazdę w policyjnym wozie, doprowadzenie opryskliwego pijaka do płaczu i przemyśleń.

Własnoręcznie uszyte ciuchy, otwarcia sklepów, występy na dużych scenach, wolontariat, kilkadziesiąt przygarniętych zwierząt, nieprzespane noce, prace za granicą. Wyryte inicjały miłości w korze drzewa , wykopki, jazdę traktorem, oskubanego koguta – JJ(DZEJ DZEJ TY WIESZ ).

 Upiłam się do nieprzytomność, byłam na pogrzebie najbliższych i najważniejszych osób w moim życiu. Wyprowadziłam się z domu z plecakiem. Tysiące wylanych łez, niezliczone ilości uśmiechu  i dużo , dużo więcej . Teraz czuje że zaczynam smakować życie. 
Wszystko robiłam i robię z serca.
Było wiele głupot w moim życiu, niepotrzebnego stresu. Wpisanie  ocen do dziennika w szkolnej toalecie czy  podłożenie sprawdzianów z historii prawda Patrycja i Joanna  ?:) Jadę z przyjaciółka 100 km tylko dlatego, ze ja kocham - :* Amando .

Miłostek, przykrości , nieprzeczytanych książek . Czy spisanego wypracowania z ściągi str 72 to dziś żałuje – panie  Szymonie , może dlatego tyle błędów w mojej pisowni – chrzanie to. Tak naprawdę nie żałuje tylko dziękuję.  

Dziś zaczynam jeść potrawy o których nie śniłam przygotowane przez ludzi,  którzy robią to z pasja-Dariuszu.  Poznaje ludzi , którzy są dla mnie natchnieniem i fascynacja , którzy dają mi pomysły.  Zachwycam się 2-letnią Marta i rozmawiam na cholernie poważne tematy z moim 8-letnim chrześniakiem . Jadę do domu 120km na 3 godziny bo tęsknie za bratnimi duszami . Modle się do mamy o dobrego męża .

Zmieniam życie o 180 stopni jeśli  tak czuje.

Jestem nadal mała dziewczynka która robi to, na co ma ochotę a nie to, co każe jej świat.  Czuje, że żyje. Spełniam marzenia. Nie zastanawiam się co powiedzą inni . Obgaduje z kumplem ludzi ,którzy ćwiczą na siłce – to takie niedoskonałe i paskudnie ludzkie .

Jestem zajarana życiem – chce tyle zrobić   

poniedziałek, 23 listopada 2015

Pobudzona

Zanurzyłam usta w prawdziwej gorącej czekoladzie. Tak smakuje Zycie jest pełne słodyczy, rozkoszy i namiętności. Czasem można się sparzyć, zasłodzić, ale nigdy ZNUDZIĆ.
Można się zakochać bez opamiętania, uzależnić .


Wilgotne usta i czerwona szminka  na Twoim karku.  Trochę zawstydzona, ale pełna kobiecego wdzięku. Spoglądasz na mnie zwierzęcym wzrokiem, czuje dreszcze na niemalże każdym centymetrze mojego ciała. Wewnętrzny głos krzyczy weź mnie tu i teraz . Liczy się chwila ta sekunda. W głowie mnóstwo myśli, których nie potrafię odtworzyć, emocjonalny orgazm. Sadzasz mnie na blacie rozchylasz uda, twoje długie palce toną  w moich bujnych  włosach. Muskasz szyje i płatek ucha schodzisz w dół i jeszcze nizej ………… tak…tak....tak bardzo zasmakował mi gorący napój- podróż po całym ciele i umyśle ;)

https://www.youtube.com/watch?v=oxCDAs3kbAU

niedziela, 22 listopada 2015

Guzikowe oczy mojego misia

Pisze ,zmazuje ,pisze ,kasuje słowa na mym komputerze. 
Tak wiele emocji a tak mało słów które umożliwiłyby zobrazowanie tego co czuje. 
Jak wiec wydobyć to co się kryje w sercu – skoro nie znam odpowiednich słów, które oddałyby sens i  range emocji.  Dookoła cisza a serce bije jak oszalałe.

Chciałabym tak wiele powiedzieć , jednak zbyt wcześnie  na emocjonalny ekshibicjonizm. 

https://www.youtube.com/watch?v=0put0_a--Ng&index=8&list=PLBrbKtPlBbNcEvMYTvhmdZmTfDAMgLQIR

piątek, 20 listopada 2015

Błysk

Nagle błysk,  jest pomysł a sekundę później realizacja.  Takie nagłe decyzje rodzą  się chyba w sercu :)

Nie należę do osób , które bezmyślnie podejmują decyzje. Baaa mało tego, często strach przed zmiana powoduje, że pomysłu nie wcielam w życie.
Potrzebuje  w tej sytuacji osoby, która złapie mnie za rękę i wskoczy ze mną do rwącej rzeki .
Jestem chyba jak wielu z Was choć większość się do tego nie przyznaje osobą, która potrzebuje społecznej akceptacji. Jest moda na indywidualistów, nie cieszy nas wygrana zespołowa a kładziemy nacisk na to aby być liderem.
Jobs  niepodważalny geniusz, jednak mało kto zna nazwiska osób, które z nim pracowały na sukces. Choć jestem indywidualistka, która dąży do spełnienia marzeń i kocham być przywódca, to jednak do osiągnięcia sukcesu potrzebuje zespołu, kogoś kto poprze mnie w decyzjach. Powie zrób to, nie zastanawiaj się.


Mam kilka pomysłów i zmian – z niektórymi borykam się kilka miesięcy. Dlaczego? Skoro zrodziły się w sercu, i są dane od mojego anioła stróża? Krzepiące są 


Słowa przyjaciółki - "Kocham Cie! Cokolwiek postanowisz jestem z Tobą '' 23:19