wtorek, 30 maja 2017

Mamą być

W wieku 18 lat miałam w  planie urodzić dziecko przed trzydziestką. 
Dziś mam 29 lat poznałam swojego księcia z bajki i jestem w 16 tyg. Ciąży. Niesamowite.

Instynkt macierzyński obudził się u mnie jakieś 4 lata temu. Byłam w dwuletnim związku który trwał 4 lata. Było Oki , dokładnie tylko Oki.  
Nie lubię marnować życia, więc postawiłam na zmiany. Bałam się zmian, ale bardziej ceniłam szczęście a czułam, że życie ucieka mi przez palce. 
Obecnego partnera i ojca mojego dziecka poznałam Oki 10 miesięcy temu. Gdy się poznaliśmy zostało mu jeszcze jedenaście dni w kraju. Wystarczyły 4 dni abyśmy się zakochali, wiedziałam w sercu iż to będzie ojciec moich dzieci. Nigdy prędzej nie miałam takiej pewności. 
Historie naszego poznania opisze w innym poście bowiem jest to niesamowita opowieść . Powiedziałam mu o moim instynkcie a on zaproponował termin, w którym będziemy starać się o dziecko J. Nie minęło poł roku i według planu jestem w czwartym miesiącu ciąży.   

Zmiany


Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. 
Towarzyszą nam każdego dnia, w każdej godzinie a nawet sekundzie. 
Nie zawsze jesteśmy gotowi na zmiany, czasem ich nie chcemy, mamy pewne objawy, zdarza się że je planujemy. Tak czy siak są nieuchronnym procesem naszego życia i rozwoju. Skusze się nawet o stwierdzenie, że owe zmiany zawsze wychodzą nam na lepsze mimo, że budzą w nas tyle obaw. 

Dużo u mnie zmian, tych nieplanowanych i tych przemyślanych. Wszystkie one dają mi wielką radość, ale tez dozę niepokoju