Życie pisze rożne scenariusze. Takie, o których nam się nawet nie śniło. Czy dziecku w trakcie narodzin przyszło do
głowy, ze nie zdąży się nauczyć mówić a będzie musiało zegnać ojca ?
Czy 13 letniej dziewczynce przebiegła myśl, iż będzie musiała sama nauczyć się jak żyć ? Zapewne żadnemu z rodziców nie przyszedł pomysł,
że będzie musiało pochować swoje dziecko. Nie znam takich snów, nie mieści mi się to w głowie
a jednak życie obsadza nas w różnych rolach.
Tak trudno jest żyć a zarazem tak pięknie i smutno.
Dziś jesteś a jutro zostanie z Ciebie popiół, ok.
1,5 kg pyłku.
Nikt nie przeszkolił nas jak mamy żyć. W szkole uczymy się
niby wszystkiego. Uczymy się czytać, pisać, mnożyć , poznajemy budowę naszego
ciała, robimy doświadczenia chemiczne.
Nie wiemy jednak jak czytać w ludzkich myślach. Nikt nam nie
powiedział ile słowa, których się nauczyliśmy mogą zrobić zamętu. Nie uczą w szkole jak z tego mnożenia zarobić wielką kasę.
Wytłumaczono nam dlaczego mamy humory i zmienne nastroje. Jednak
nikt już nie powiedział jak sobie z tym radzić.
Mówią nam ze śmierć jest
częścią naszego życia, ale nikt o tym nie potrafi rozmawiać.
Przez całe życie
uczymy się kolejno i doświadczamy rożnych przyjemnych i niestety tych
nieprzyjemnych sytuacji.
Nasi rodzice, dziadkowie, bracia i siostry, koledzy, szkoła
prowadza nas za rękę. Później sami
musimy żyć i zmagać się z przeciwnościami
losu.
Łączymy się w pary i nagle dwa rożne światy muszą nauczyć się rozmawiać, iść na
kompromisy, zaufać itp. Nikt nam jednak
nie powiedziała jak ułożyć jedną układankę z dwóch odmiennych jednostek
. Znów wiec uczymy się życia na nowo i wszystko co było prędzej szlak
trafił.






