niedziela, 29 listopada 2015

DO DZIEŁA :)

Chcę spełniać swoje marzenia, podążać za głosem serca, wewnętrznego zwierzęcego instynktu.
Realizować  pomysły, o których świat nigdy nie usłyszał z moich ust. Kiedyś  nie wierzyłam w ich spełnienie, były gdzieś obok, tkwiły w dalekiej przyszłości , która prawdopodobnie nigdy mogłaby nie nadejść . Czy coś się zmieniło?

Hmmm  zawsze moja szklanka była do polowy pełna, a ja sama szłam pod prąd. Możliwe, iż przez realizowanie kolejnych marzeń zauważyłam, że cały świat mogę mieć u stóp.
Nie ma rzeczy niemożliwych. Dużo włożyłam pracy w to : kim jestem,  gdzie jestem, jak postrzegam świat. Początki są bardzo trudne, ale kolejne sukcesy radują dusze , i chce się więcej i więcej  jak z seksem
Zawsze miałam to czego w danej chwili chciałam. Szczęście? Sprzyjający los ? może po prostu dążyłam do tego z zapałem .  
 Jedyne co nas ogranicza to nasza głowa, która krzyczy - nie dasz rady ,  --nie chcę ci się . Niespełnione marzenia są odbiciem lenistwa.  Musimy być cierpliwi i mieć pewien plan. Jeśli pragnę polecieć do Australii , zbieram fundusze  i realizuje marzenie. Jeśli chcę się nauczyć tańczyć, znajduje partnera a następnego dnia zapisuje się do szkoły pana Marka R.

Do dzieła :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz