środa, 16 grudnia 2015

Pakowanie

Kur….   mam pintset( dużo) kartonów i nie wiem od czego zacząć. Całe moje życie ma się zmienić na własne życzenie. Wczoraj się cieszyłam dziś mam wątpliwości, czy sobie poradzę i jakoś smutno.

Wyprowadzam się, tak właśnie to robię.  Chrzanić to, że nie wiem jeszcze  gdzie, czy robię dobrze i czy jestem na to gotowa. Nigdy nie jesteśmy gotowi na zmiany. Mam przed oczyma zdjęcie mojej mamy, mojego anioła stróża , powiernika tajemnic , najlepszej przyjaciółki  tej do której jestem tak podobna. Gdyby tu była pewnie pomogłaby mi się spakować , płakałaby razem ze mną ,wycierała łzy i piła piwko. Wiec zdrówko Helenita   smutno w sercu, <3 



niedziela, 13 grudnia 2015

Piękna jesień tej zimy . Obserwuje świat tak zadziwiający  a zarazem przepełniony prostotą i przewidywalnością. Stoję przed oknem niby znanym a jednak tak obcym, nie poznaje  już samej siebie. Czy to odbicie w szybie  balkonowej  przedstawia nieprawdziwy obraz czy po prostu taka jest rzeczywistość.
Milczę choć tyle chce powiedzieć, nie znam jednak słów które przedstawiałyby wizerunek mojego serca.



sobota, 12 grudnia 2015

cel

Emocje,  emocje i jeszcze raz emocje – w moim życiu po prostu nie może być nudno.  
Na wspomnienie chociażby moich wczorajszych emocji  znów pojawiają się szklane oczy.  
Mam taka paletę odczuć , że w jednej chwili kogoś  nienawidzę  a za chwile znów kocham i mam w dupie co pomyślą ludzie. 
Gdy się cieszę raduje się każdym centymetrem ciała , a gdy płaczę to roni łzy cały mój świat. Czy to zasługa mojej osobowości z której jak z garnka kipi, a może ludzi których wybieram?

Czy wybieramy ludzi , czy oni wybierają nas ? Czy może Bóg zesłał ludzi w tym samym miejscu w pewnych okolicznościach  aby mogli się wybrać ?

 Dlaczego tak jest , ze jak bardo czegoś pragniemy to osiągniecie tego sprawia nam dużo trudu, łez i chęci rezygnacji .

Chcemy czegoś tak bardzo  i albo to osiągniemy  w trudzie i będziemy szczęśliwi , albo niestety często się okazuje, że się pokaleczymy i gra nie była warta świeczki .
Skąd wiec wiedzieć czy to po prostu ciężka droga do sukcesu bez której dojście na sam szczyt nie daje radości . Czy po prostu kolejny upadek złego obranego celu .


 Ile wiec razy trzeba przewrócić się na rowerze aby nauczyć się jeździć? Bądź ile krwi z kolan małej dziewczynki  musi ulecieć aby stwierdziła pierdole ten rower widocznie on nie jest dla mnie? 

niedziela, 29 listopada 2015

DO DZIEŁA :)

Chcę spełniać swoje marzenia, podążać za głosem serca, wewnętrznego zwierzęcego instynktu.
Realizować  pomysły, o których świat nigdy nie usłyszał z moich ust. Kiedyś  nie wierzyłam w ich spełnienie, były gdzieś obok, tkwiły w dalekiej przyszłości , która prawdopodobnie nigdy mogłaby nie nadejść . Czy coś się zmieniło?

Hmmm  zawsze moja szklanka była do polowy pełna, a ja sama szłam pod prąd. Możliwe, iż przez realizowanie kolejnych marzeń zauważyłam, że cały świat mogę mieć u stóp.
Nie ma rzeczy niemożliwych. Dużo włożyłam pracy w to : kim jestem,  gdzie jestem, jak postrzegam świat. Początki są bardzo trudne, ale kolejne sukcesy radują dusze , i chce się więcej i więcej  jak z seksem
Zawsze miałam to czego w danej chwili chciałam. Szczęście? Sprzyjający los ? może po prostu dążyłam do tego z zapałem .  
 Jedyne co nas ogranicza to nasza głowa, która krzyczy - nie dasz rady ,  --nie chcę ci się . Niespełnione marzenia są odbiciem lenistwa.  Musimy być cierpliwi i mieć pewien plan. Jeśli pragnę polecieć do Australii , zbieram fundusze  i realizuje marzenie. Jeśli chcę się nauczyć tańczyć, znajduje partnera a następnego dnia zapisuje się do szkoły pana Marka R.

Do dzieła :)

Zamyślona

Zamykam oczy  i chce pozbierać myśli, które siedzą w mojej głowie .

Czuje w nozdrzach zapach rozkoszy  i znów pojawiają się dreszcze.  Tak krótka a zarazem długa chwila pozostawiła ślad na moim ciele , w moim umyśle . Chce więcej i więcej niczym uzależniona od narkotyku . 

Cóż więcej można chcieć od życia ……Otwieram oczy  i odsuwam obrazy z mojej wyobraźni  na później 

czwartek, 26 listopada 2015

ZAJARANA ŻYCIEM

Zadaj sobie pytanie – Czy jesteś szczęśliwy ?  Czy to co robisz daje Ci szczęście? Jeśli nie, to czy tkwisz w marnej rzeczywistości ? Jakimi ludźmi się otaczasz?
Moja mama mówiła ;
‘’jeśli masz na coś wpływ zmień to, jeśli nie,  to nie zamartwiaj się bez potrzeby ‘’

Mam  27 lat, stos kartek walentynkowych z czasów podstawówki. Kilkanaście  złamanych męskich serc, miłosne listy.  
Zadrapania, poparzenia , stłuczenia , pogryzienia , wybite szyby, porażenie prądem, chodzenie po dachu,  podtopienie, jazdę w policyjnym wozie, doprowadzenie opryskliwego pijaka do płaczu i przemyśleń.

Własnoręcznie uszyte ciuchy, otwarcia sklepów, występy na dużych scenach, wolontariat, kilkadziesiąt przygarniętych zwierząt, nieprzespane noce, prace za granicą. Wyryte inicjały miłości w korze drzewa , wykopki, jazdę traktorem, oskubanego koguta – JJ(DZEJ DZEJ TY WIESZ ).

 Upiłam się do nieprzytomność, byłam na pogrzebie najbliższych i najważniejszych osób w moim życiu. Wyprowadziłam się z domu z plecakiem. Tysiące wylanych łez, niezliczone ilości uśmiechu  i dużo , dużo więcej . Teraz czuje że zaczynam smakować życie. 
Wszystko robiłam i robię z serca.
Było wiele głupot w moim życiu, niepotrzebnego stresu. Wpisanie  ocen do dziennika w szkolnej toalecie czy  podłożenie sprawdzianów z historii prawda Patrycja i Joanna  ?:) Jadę z przyjaciółka 100 km tylko dlatego, ze ja kocham - :* Amando .

Miłostek, przykrości , nieprzeczytanych książek . Czy spisanego wypracowania z ściągi str 72 to dziś żałuje – panie  Szymonie , może dlatego tyle błędów w mojej pisowni – chrzanie to. Tak naprawdę nie żałuje tylko dziękuję.  

Dziś zaczynam jeść potrawy o których nie śniłam przygotowane przez ludzi,  którzy robią to z pasja-Dariuszu.  Poznaje ludzi , którzy są dla mnie natchnieniem i fascynacja , którzy dają mi pomysły.  Zachwycam się 2-letnią Marta i rozmawiam na cholernie poważne tematy z moim 8-letnim chrześniakiem . Jadę do domu 120km na 3 godziny bo tęsknie za bratnimi duszami . Modle się do mamy o dobrego męża .

Zmieniam życie o 180 stopni jeśli  tak czuje.

Jestem nadal mała dziewczynka która robi to, na co ma ochotę a nie to, co każe jej świat.  Czuje, że żyje. Spełniam marzenia. Nie zastanawiam się co powiedzą inni . Obgaduje z kumplem ludzi ,którzy ćwiczą na siłce – to takie niedoskonałe i paskudnie ludzkie .

Jestem zajarana życiem – chce tyle zrobić   

poniedziałek, 23 listopada 2015

Pobudzona

Zanurzyłam usta w prawdziwej gorącej czekoladzie. Tak smakuje Zycie jest pełne słodyczy, rozkoszy i namiętności. Czasem można się sparzyć, zasłodzić, ale nigdy ZNUDZIĆ.
Można się zakochać bez opamiętania, uzależnić .


Wilgotne usta i czerwona szminka  na Twoim karku.  Trochę zawstydzona, ale pełna kobiecego wdzięku. Spoglądasz na mnie zwierzęcym wzrokiem, czuje dreszcze na niemalże każdym centymetrze mojego ciała. Wewnętrzny głos krzyczy weź mnie tu i teraz . Liczy się chwila ta sekunda. W głowie mnóstwo myśli, których nie potrafię odtworzyć, emocjonalny orgazm. Sadzasz mnie na blacie rozchylasz uda, twoje długie palce toną  w moich bujnych  włosach. Muskasz szyje i płatek ucha schodzisz w dół i jeszcze nizej ………… tak…tak....tak bardzo zasmakował mi gorący napój- podróż po całym ciele i umyśle ;)

https://www.youtube.com/watch?v=oxCDAs3kbAU

niedziela, 22 listopada 2015

Guzikowe oczy mojego misia

Pisze ,zmazuje ,pisze ,kasuje słowa na mym komputerze. 
Tak wiele emocji a tak mało słów które umożliwiłyby zobrazowanie tego co czuje. 
Jak wiec wydobyć to co się kryje w sercu – skoro nie znam odpowiednich słów, które oddałyby sens i  range emocji.  Dookoła cisza a serce bije jak oszalałe.

Chciałabym tak wiele powiedzieć , jednak zbyt wcześnie  na emocjonalny ekshibicjonizm. 

https://www.youtube.com/watch?v=0put0_a--Ng&index=8&list=PLBrbKtPlBbNcEvMYTvhmdZmTfDAMgLQIR

piątek, 20 listopada 2015

Błysk

Nagle błysk,  jest pomysł a sekundę później realizacja.  Takie nagłe decyzje rodzą  się chyba w sercu :)

Nie należę do osób , które bezmyślnie podejmują decyzje. Baaa mało tego, często strach przed zmiana powoduje, że pomysłu nie wcielam w życie.
Potrzebuje  w tej sytuacji osoby, która złapie mnie za rękę i wskoczy ze mną do rwącej rzeki .
Jestem chyba jak wielu z Was choć większość się do tego nie przyznaje osobą, która potrzebuje społecznej akceptacji. Jest moda na indywidualistów, nie cieszy nas wygrana zespołowa a kładziemy nacisk na to aby być liderem.
Jobs  niepodważalny geniusz, jednak mało kto zna nazwiska osób, które z nim pracowały na sukces. Choć jestem indywidualistka, która dąży do spełnienia marzeń i kocham być przywódca, to jednak do osiągnięcia sukcesu potrzebuje zespołu, kogoś kto poprze mnie w decyzjach. Powie zrób to, nie zastanawiaj się.


Mam kilka pomysłów i zmian – z niektórymi borykam się kilka miesięcy. Dlaczego? Skoro zrodziły się w sercu, i są dane od mojego anioła stróża? Krzepiące są 


Słowa przyjaciółki - "Kocham Cie! Cokolwiek postanowisz jestem z Tobą '' 23:19