środa, 4 maja 2016

Scenariusze

Życie pisze rożne scenariusze.  Takie, o których nam się nawet nie śniło.  Czy dziecku w trakcie narodzin przyszło do głowy, ze nie zdąży się nauczyć mówić a będzie musiało zegnać ojca ?
Czy 13 letniej dziewczynce przebiegła myśl, iż  będzie musiała sama nauczyć się jak żyć ?  Zapewne żadnemu z rodziców nie przyszedł pomysł, że będzie musiało pochować swoje dziecko.  Nie znam takich snów, nie mieści mi się to w głowie a jednak życie obsadza nas w różnych rolach.
Tak trudno jest żyć a zarazem tak pięknie i smutno. 
Dziś jesteś a jutro zostanie z Ciebie popiół, ok. 1,5 kg pyłku.

Nikt nie przeszkolił nas jak mamy żyć. W szkole uczymy się niby wszystkiego. Uczymy się czytać, pisać, mnożyć , poznajemy budowę naszego ciała, robimy doświadczenia chemiczne.
Nie wiemy jednak jak czytać w ludzkich myślach. Nikt nam nie powiedział ile słowa, których się nauczyliśmy mogą zrobić zamętu.  Nie uczą w szkole jak  z tego mnożenia zarobić wielką  kasę.
Wytłumaczono nam dlaczego mamy humory i zmienne nastroje. Jednak nikt już nie powiedział jak sobie z tym radzić.


Mówią nam ze śmierć  jest częścią naszego życia, ale nikt o tym nie potrafi rozmawiać. 
Przez całe życie uczymy się kolejno i doświadczamy rożnych przyjemnych i niestety tych nieprzyjemnych sytuacji. 
Nasi rodzice, dziadkowie, bracia i siostry, koledzy, szkoła prowadza nas za rękę.  Później  sami  musimy żyć  i zmagać się z przeciwnościami losu.

 Łączymy się w pary i nagle dwa rożne światy  muszą nauczyć się rozmawiać, iść na kompromisy, zaufać  itp. Nikt nam jednak nie powiedziała jak  ułożyć  jedną układankę z dwóch odmiennych jednostek . Znów wiec uczymy się  życia  na nowo i wszystko co było prędzej szlak trafił.  

czwartek, 24 marca 2016

LeTaRg

Zdrowe odżywianie , pozałatwiane sprawy, planowanie i wszystko zapięte na ostatni guzik.
Nie pamiętam już takiej siebie. Godzina 11.08 siedzę na mojej szarej kanapie w pidżamie a nogi zamoczone w solno -oliwnym roztworze – moje piety wreszcie doprosiły się czułości  - dzięki krytyce pewnego jegomościa . Na śniadanie 3 delicje i dwie kostki czekolady, mój żołądek  pyta:  O co chodzi?  

Przez okno przedostają się promyki słońca delikatnie muskając mnie po policzku  wołając  do działania. Tak, jest wiosna i daje o sobie widoczne  znaki. Może i ja obudzę się z zimowego letargu i będę sobą. Lista zadań przesuwanych każdego dnia na następny dzień nie ma końca. Może te miasto tak działa ? Zawsze bowiem gdy jadę do domu wracam z naładowanymi bateryjkami . Nie mogę chyba obwiniać miasta o moje własne lenistwo i brak dyscypliny w działaniu, a może i mogę. 

Od stycznia mieszkam na nowym mieszkaniu i jakoś nie mogę się zadomowić . Czy to kawałek pomarańczowej ściany - koloru ,którego tak nienawidzę wpływa na mnie ? Idę zrobić listę działań i tym razem wraz z wiosną biorę się do pracy ;* wszystkie leniuszki ze mną . :* 

czwartek, 28 stycznia 2016

urodzinowo ;)

Dzień jak co dzień mogłoby się wydawać ,zapomniałam wyciszyć telefonu i obudził mnie strumień SMS. Nie wiedziałam w co się ubrać, standardowo pół szafy leży na podłodze. Ubrałam czarną czapkę i wychyliłam policzki poza próg mojej anonimowości . Wróciłam i stwierdziłam, że jednak musze zjeść śniadanie. Zaparzyłam kawę – w sumie zalałam, parzeniem bym tego nie nazwała . Dodałam bitą śmietanę . Ubrałam się w pidżamę weszłam pod kołdrę z półpuchu i włączyłam muzyczkę , od kilku dni mam zajawkę na  snoop dogg Flip it The Edit będę słuchać jej do porzygania . Czyli w miarę standardowy wolny dzień w moim wykonaniu.

Dziś jestem starsza niż wczoraj czy lepsza ? Lepszym  człowiekiem chyba już nie można się stać J HIHIH a tak serio. Nie rozumiem dlaczego ludzie w nowy rok wymyślają postanowienia .Dobrze byłoby zrobić to w dniu urodzin . Mija rok, jesteś starszy  i wiesz czy było dobrze czy byłeś po prostu do dupy .  Dziś ja podsumowuje swój rok i postanawiam nowe cele .Zmieniłam się bardzo . Rok zaliczam do jednych z moich lepszych  w życiu. 

Zmieniłam 4 razy miejsce pracy aby osiągnąć wreszcie wymarzone stanowisko, o którym nawet mi się nie śniło.
Uwolniłam się od męczącego , nudnego nie idącego do przodu związku.  Poznałam jedzenie wszystkimi zmysłami, nie wiedziałam prędzej, że można tak się zakochać . 
Dziękuję, ze poznałam człowieka , który doprowadza mnie do kulinarnego orgazmy.
 Dziś wiem, że warto było być niejadkiem w dzieciństwie, teraz z pełną świadomością kosztuje smaki.

Zawsze chciałam nauczyć się tańczyć . Zorganizowałam grupę , znalazłam tancerza, z którym  nawet mogę tańczyć FOXTROTA w barze do muzyki z telefonu. Zapisałam się do najlepszej szkoły w okolicy.

Stałam się bezpośrednia, pewna siebie, otwarta na świat i ludzi . Mam pełno energii.

Poznałam swoje ciało i umysł . Wiem co sprawia mi przyjemność i wiem czego chcę. Chcę aby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzedni , abym spełniła wszystkie szalone plany . Pragnę również zmienić w sobie kilka rzeczy , które tak podziwiam w innych . 

Narodziłam się na nowo z czystą karta z otwartym sercem z energią .

środa, 27 stycznia 2016

do dzieła :)

Co sprawia, że jedni są tak zdyscyplinowani i twardo trzymają się zasad. Inni nie potrafią się zmusisz do kilku regularnych ćwiczeń. Jedni wstają o 5 zaczynając dzień, Ci drudzy budzą się na obiad o 12 przesypiając pół życia. Jedni z nich stawiają sobie cel i jutro już maja wyniki a jedni tylko mówią  od jutra.  Skąd ta motywacja , samozaparcie wyzbycie się chwilowych przyjemności. W życiu nie zawsze mamy komfort robienia tego na co mamy ochotę, co nam sprawia przyjemność.  
70% ciała to dieta , kto z nas nie chce mieć idealnego ciała tzw kratki na brzuchu czy wyzbycia się boczków w przypadku kobiet? Ilu wiec z nasz ma takie ciało ?hmmm mało kto , dlaczego? Nie uznaje odpowiedzi brak czasu, ludzie tym się usprawiedliwiają. Motywacja i jasno postawiony cel. Jest prawie 12 a ja nadal siedzę w pidżamie , dobrze że chociaż zjadłam śniadanie. 

Dość tego biorę się do roboty . J jutro jestem starsza, wiec nowe postanowienia, może uda mi się zmotywować . 

wtorek, 26 stycznia 2016

Takie proste :)

Strumień Ciepłej wody oblewający zakamarki ciała. Nowa pościel w motyle . Zasypianie w ramionach faceta, któremu się ufa. Wstawanie o 12 popołudniu I chodzenie w seksownej pidżamie po mieszkaniu mimo, że nikt nie patrzy. Wszystko to sprawia tyle przyjemności  i rozkoszy a jest tak proste do zorganizowania.  Zycie jest ulotne ,dziś jesteś a jutro może Cie nie być.  Nie żałujmy, wiec energii na sprawianie sobie przyjemności . Nie żałujmy, ze czegoś nie zrobiliśmy po prostu zróbmy to.

Ogranicza nas strach przed porażka, co powiedzą inni , bądź nam się po prostu nie chce, sięgać po marzenia . Musimy pokochać siebie. Sprawić by dotyk dawał  nam przyjemność  a umysł odchodził od zmysłów. Jeśli wiem czego oczekuje od życia, od siebie i ludzi , kim jestem i dokąd zmierzam, wszystko musi się udać .

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Bang - Bang

W końcu czuje ferie . Dzień w którym wstaje o 11.01  mogę z spokojem zrobić i zjeść śniadanie. Zapomniałam jak to cudownie  jest zwolnić na chwile. Musze wyeliminować zjadaczy czasu, by mieć czas na swoje rytuały, które gdzieś umknęły a są tak niepowtarzalne i ważne  dla mnie. Mam tez kilka postanowień – drobne małe ważne sprawy. Tak naprawdę nigdy w życiu nie byłam tak spłukana z kasy i nigdy w życiu nie byłam tak szczęśliwa. Czuje się wolna, dorosła, pełna energii, pasji, pomysłów. Jak widać pieniądze nie idą  w parze z szczęściem.  Doskwiera mi fakt braku hajsu, ale wiem, że miałam dużo wydatków i niedługo się odbije –chyba :P . Tak czy owak-

                        Świecie nadchodzę – daj mi wszystko co masz do zaoferowania , bo nie jestem zwykłym zjadaczem chleba. W tym roku będę  robić wszystko na co mam ochotę  nie zważając na opinie i łzy innych ludzi.  Będę pieprzoną egoistka, w końcu pokocham siebie dając sobie to na co zasługuje - bang bang 

https://www.youtube.com/watch?v=31tiWX-8bdc&index=9&list=RDKDxJlW6cxRk

czwartek, 14 stycznia 2016

Pan B....




Widzi czubek własnego nosa .
Kiedyś moje serce a dziś moje zmartwienie .... Kiedyś mój przyjaciel a dziś rzuca mi kłody pod nogi. 
Aby poznać człowieka , trzeba zjeść beczkę soli . 
Tak to ja go zostawiłam , 
to ja się wyprowadziłam , 
to ja postanowiłam zmienić życie . 
To on mówił ze mnie kocha - a wyzwał od suk,
to on miał być mym mężem a sprawił siniaki na mych ramionach,
to on mówił mi ze jestem wolna a przetrzymywał godzinę w pokoju. 
Nie znałam go od tej strony , nie znałam jego prawdziwej twarzy i serca . Kim jest człowiek, z którym żyłam tyle czasu ? Dziś mój były jutro tylko wspomnienie minionych chwil.

Wolna

Pierwszy raz od wielu lat czuje się wolna, ma otwarte serce, nie zaśmiecone bzdurnymi miłostkami . Ma wiele energii .
Realizuje najskrytsze swoje marzenia - bo wreszcie dorosła do myśli, że marzenia są po to by je spełniać a nie tylko marzyć.

Zakochała się w życiu w wszystkich jego aspektach począwszy od delektowania się nowo poznanymi potrawami  a kończywszy  na robieniu prania w nowym mieszkaniu.
Zmieniła życie, zaczęła wszystko od nowa. Kilka dni temu jak się czujesz - powiedziała obrzydliwie nowo i jakoś trochę samotnie.
Zasypiając obserwowała małe mieszkanie i nadsłuchiwała czy przypadkiem ktoś akurat nie wkłada klucza do zamka. Dziś nie czuje się jeszcze jak u siebie , ale powoli widzi tu swój azyl. 
Mówi, że nie lubi zmian. Ciągle ich jednak dokonuje bowiem  jeszcze bardziej nie lubi jak życie ucieka jej przez palce.