poniedziałek, 19 lutego 2018

Jeden uśmiech 😍

Jeden uśmiech wystarczy

Kim jest ta mała istotka, która wywraca życie o 360 stopni?
Zapewne każda mama, wie o czym mowię 😘 Taki obrót wydarzeń nie jest zły, jest to normalna kolej rzeczy. Sęk w tym jak się przygotujemy i jak nastawimy do owej zmiany. Wierzcie mi bądź nie mowię tutaj do kobiet, które jeszcze nie mają dzieci, w dniu narodzin mojego syna dowiedziałam się co to jest miłość. Mam narzeczonego, którego kocham, jest to jednak coś innego. Narodziny Mateusza sprawiły, ze nasze uczucie  jest jeszcze większe. Tworzymy zgrany zespół.
Nie jestem rannym ptaszkiem, kocham dotyk kołdry z rana. Godzina 7 ktoś kopie mnie po brzuchu . Myśle to tylko sen 😃 To Mateusz już się wyspał, czeka aż rozchyle oczy aby złapać ze mną kontak wzrokowy. Tak, ta mała istota, która jeszcze dobre 3 miesiące temu była w brzuchu, czeka abym spojrzała na niego z rana i ten uśmiech gdy obudzi mamę a ona powie mu dzień dobry i da całusa na przywitanie. Niesamowite😍Jakoś nagle staje się wyspana. Tak śpimy razem w łożku i robimy wiele innych rzeczy, które mogą oburzyć publikę i matki "dobra rada". Bowiem jest moda na niezależność mam, które karmią krótko, z własnej wygody, nie przytulają, nie noszą bo się jeszcze przyzwyczaji itp. Nie zapomnijmy o tym, że dają mnóstwo rad co robić, a czego kategorycznie nie można. Myśle, że każdy powinien dostosować metody do siebie, do dziecka i stylu życia. A tak naprawdę kierować się instynktem. Co złego w tym, ze dziecko jest mym całym światem. Ma iść razem ze mną przez życie tak długo jak nam na to pozwoli a nie tylko być dodatkiem - żyć obok. Kiedyś zasypiał na mnie o to fotka 😍 a teraz  śpimy razem i nie boje się, że nie będzie chciał spać w łóżeczku. Powiedzmy, że się wysypiam ☺️ Kontroluje czy się nie odkrywa i zasypiamy trzymając się  za rękę. Tak nosze go przed snem jeśli tego potrzebuje. Reaguje na płacz bowiem to jeden z jego komunikatorów z nami. Tak chodzę na paluszkach, gdy śpi - cenie jakoś jego snu. Nie przemawia za mną słynne zdanie musi się przyzwyczaić. Mieszkałam w akademiku i wiem jak się śpi gdy obok jest impreza- do czego tu się przyzwyczajać. Myślę tez o sobie - to wszystko sprawia mi przyjemność. Jest tez czas dla siebie no i mojego ukochanego. Biegam, rozciągam się , ćwiczymy razem, uczę się francuskiego, podróżujemy. Mam czas na zdrowe odżywianie- trzeba dojść do formy no i przede wszystkim myje włosy. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego kobiety po urodzeniu dziecka się tak "zapuszczają" do dziś nie znam odpowiedzi. Wszystko można zorganizować, wyglada to troszkę inaczej, nie marudzić. Duża rola partnera - jesteśmy jednym zespołem za co mu dziękuje. 😍

środa, 14 lutego 2018

Kolejna próba 😌

Kilka razy próbowałam pisać bloga , nigdy jednak nie było czasu by prowadzić go systematycznie. Paradoksalnie rzecz ujmując tego czasu mam mniej, bowiem pojawił się na świecie mój syn. Można wiec pokusić się o stwierdzenie, ze pojęcie czasu jest pojęciem względnym zależnym tylko i wyłącznie od nas samych. Co zatem mnie skłoniło? Hmmm może to ze życie znów wywraca mi się do góry nogami z własnych pobudek i w pozytywnym sensie tego znaczenia. 😻 O czym będę pisać? O powrocie do formy po ciąży, o borykających się myślach młodej mamy, o podróżach. Dosłownie o życiu. Brzmi banalnie. Nie zawsze jednak to co nam się wydaje takowym jest. Będzie cudownie zapraszam na podróż 😌

Ps. W maju napisałam ostatniego posta teraz mamy luty. Zmieniłam nazwę "poprostuzmiany" w maju spodziewając się dziecka. Myślałam, że to koniec zmian . Dziś wchodzę  aby spróbować , aby pisać bloga od nowa. O jest mój stary blog. Wchodzę z nutką niepewności. W majowym poście widzę zdjęcie jeszcze w tedy nie wiedząc, że tam mnie zaprowadzi los. Zapraszam będzie ciekawie. 😘😘