środa, 8 lutego 2012

Wrażliwość czy moze być....

Męka a może błogosławieństwo ?
Posiadam pewnego rodzaju lęk przed ludźmi . Widzę to czego nie dostrzegają inni, bądź nie chcą zauważyć . Nie mowie nic , słowa potrafią ranić a nawet przeszywać na wylot najbardziej twarde serca .
Milczę ,choć mam wiele do powiedzenia ,nie chce  Cie zranić .
 Nie rozumiem , ze przyjaźń to zapomniane słowo .Wierze ślepo w marzenia i ich spełnienie. W ludzi i ich dobre zamiary wobec mnie-
nazywają mnie anioły łatwowiernym głupcem .
Nie posiadam umiejętności oddychania, wbrew wszelkim zasadą- ŻYJĘ .
Mam swój tlen, który nikomu innemu nie służy. Nie jestem przystosowana – wiem jednak jak powinien wyglądać świat a jak niestety jest kreowany  .
Pragnę uczuć ,braterskich rak z każdej strony .Dobrych słów  wypowiedzianych bez oczekiwania rekompensaty . Spojrzeń zakochanych do końca ich dni . Radości matki gdy narodzi się dziecko. Przyjaciół ,którzy nie będą zazdrościć w szczęściu.
 Nie zmieniam  ludzkich myśli choć ich nie rozumiem.
 Każdy ma prawo mieć swój świat, dlatego nie strajkuje;
 heloo -zostawcie mnie .
 Będę niewygodna nie dołączę do stada bo większość tak chce ;
-idźcie za mną w daleki nieodkryty świat jeśli serca chcą .
Nie,
 tak nigdy nie będzie , niewykorzystane , niepoznane
 bowiem inne .
Płaczę bo to nie mój świat


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz